piątek, 28 września 2012

Wróciłam!!!!

       Przepraszam was wszystkich za moją długą, długą nieobecność, ale teraz postaram się pisać regularnie mojego bloga, ponieważ czasu trochę mam na co dzień i przynajmniej się nie będę nudziła :) .
       No więc strasznie dużo w moim życiu się zmieniło napisze w skrócie żeby ktokolwiek przeczytał: mam chłopaka, wydaje mi się trochę że chce mnie wykorzystać ponieważ ciągle chce ze mną uprawiać miłość no ale ja mu dupy nie dam. Ostatnio poznałam dwoje przyjaciół przyjaciółkę Anetę o rok ode mnie starszą i przyjaciel Kamil ma on 19 lat i chodzi z Anetą są moimi najlepszymi przyjaciółmi. Zaczęłam imprezować; lubię wypić oraz palę od czasu do czasu :P Z przyjaciółmi mogę rozmawiać o wszystkim ; o moich problemach oraz o sprawach intymnych... wiem tyle że im ufam a oni ufają mi :) tego chłopaka mam od soboty .... zaprosił mnie do parku z nim wypić nawalił mnie potem mu waliłam konia czego żałuję bo byłam nawalona i bezsilna a z nim jestem ponieważ mu wybaczyłam, ale czuję że mnie chce wykorzystać.....  

       Ostatnio stałam się całkiem inną osobą, w szkole mam na wszystko wyjebane.... nie przejmuję się nauczycielami,  i wierzę w siebie. Mam także głęboko co myślą o mnie inni, oprawiłam sobie zdjęcie mojego chłopaka w ramkę małą i piszę z nim kartkówki heehehe :D to się nazywa zauroczenie...
        Nie chce mi się pisać... ;p wieczorem kolejny post

czwartek, 26 lipca 2012

Zawieszenie bloga!!!!!

   Witajcie :D w Niedzielę byłam na zakupach w Bytomiu w centrum handlowym ,,Agora,,, widziałam dwie dziewczyny i jednego chłopaka w kolorowych włosach ; jedna miała fioletowe, druga różowe a jakiś koleś....niebieskie!  W pociagu siedział facet który dowalil się do biednej babki i zaczą nawijać o filozofii, w domu dowiedziałam się że jak wysiadłam z mamą z pociągu a moja siostra jachała dalej z koleżankami do Katowic ten gościu dosiadł się do nich i opowiadał całe swoje życie.o pierwszej milości....o jego przedszkolu .....itd...... hehehehe ;D.   w Agorze kupiłam sobie jedną bluzę na zimę i dwie bluzki na jesień.
    Nie piszę już więcej, ponieważ wiem że i tak nikt tego nie przeczyta np. tak jak w ostatnim poście praktycznie nikt nie skomentował na temat tylko było ciągle ,, fajny blog zajrzysz do mnie?,,  teraz mam nadzieję że przeczytacie tego posta i prosze pisać szczerze czy wgl opłaca mi sie pisać tego bloga...?a co do ostatniego postu...niektórzy przeczytali tylko początek i go skomentowali ;/   a nawet nie wiedzieli o co tam chodziło....Jak narazie blog zostaje zawieszony!!!

czwartek, 19 lipca 2012

Przyjaźń i problemy...

   Wczoraj na Amen pogodziłam się z przyjaciółką, (z tego miasta w którym teraz mieszkam oczywiście) zaczęłyśmy piać sobie ze trzecia gimnazjum może być naszym ostatnim rokiem, potem rozchodzimy się prawdopodobnie do innych szkół....a chociaż nie....;/
   Dziś na szczęcie wstałam o 11.00 ostatnio bylo gorzej choc moja siostra śpi do południa :D staram się co dzień  wstać wcześnie rano zeby iść z rana pobiegac, ale jakos mi się nie udaje...
   Mój wujek ma u mnie przesrane, za dużo sobie ze mną pozwala...... to że kiedyś w nocy z nim patrzałam na filmy, więcej z nim gadam niż moje siostry, to zaczął mnie ostatnio wkurzać, moja siostra by go za to obryczała a ja tak nie umiem, zwłaszcza że to brat mojej mamy, przejdę do rzeczy: dzis wziął moje klucze do wszystkiego z rowera i wszystkiego, powiedział mi że zobaczy co mam w szafkach ja wtedy w ogóle się do niego nie odzywałam bo mnie wkurzył i miałam nadzieję że mi te kluczyki zastawił na pianinie, ja w szafkach tych na kluczyk miałam moje stare pamiętniki!!!!!!!! i co jak on to przeczytał? już nigdy się do niego nie  odzezwę a myśli sobie że jest najlepszym facetem jaki może być, a jest idiotą, już go nie lubię. Napisałam mojej mamie która była w tym czasie w pracy że jej porąbany braciszek wziął moje kluczyki i chce mi sznupać w szafkach ;(  moja mama mi oddzwoniła i powiedziała, że z nim pogada. Przez to co się dzisiaj wydarzyło chce jak najszybciej ten dom!!! Za okolo tydzień sprawa o podział majątku będzie prawomocna, a do jutra mój tata może się odwołać, byle tylko jutro się nie odwołał...
    Zanim pogodziłam się z przyjaciołką ostatnio dziwnie się zachowywała, dziwnie i nudno.... pisze mi czy ide z nią do kina bo leci super film, ja na necie zobaczyłam i pisało że w ten dzień nie lecą filmy tylko cos tam teatralne czego ja nie lubie!!! napisałam jej że ja tego nie lubie teatralnego a ona oczywiście swoje... napisałam jej a czy niby ten film jest z lektorem i jaką ma nazwe a ona mi powiedziała że nie wie...;/... i mnie ciągle w kit robiła.... trochę to było dziwne, w ten dzień poszłyśmy do tego kina i powiedziała mi że taka jedna jej o tym super filmie powiedziała... yyyy.... a ja jej mówiłam sama że grupa teatralna będzie....  ale później strasznie mnie przynudzała.... kiedyś jak ją poznałam była miła a teraz jest jakby do mnie mila ale denerwuje mnie jakie ma podejście do innych...jest zała do nich....ale co ja bym bez niej zrobiła ja ją lubie poprostu lubie. I mam z tym problem że boje sie do niej chodzić bo ma mame która kiedys mi robila haje że się z nią nie koleguje... i jak jej to powiem szczerze  to ona to powie mamusi ;( i z tym mam z nia problem... a zwłaszcza że jak moja mama kupi dom to będziemy prawie sąsiadkami, a moja mama niechce mieć z jej mamą nic do czynienia, moja ubiera się jak nastolatka, ma kręcone włosy spięte w kucyk, no i co z tego każdy może sie ubierać jak chce i wgl a te stare babsko (mama koleżanki) ma 48 lat!! krzywy ryj i jeszcze głupie mówi na innych.Jeszcze ta matka od niej nie ma poczucia humoru jak tam jestem zawsze ma jakieś zagrywki, a jak do mnie koleżanka przyjdzie to moja mama nawet się pośmieje i moje ulubione spagetti robi (mniaammi ;))  i teraz nie wiem co zrobić...ja zbyt nie chcę żeby ta moja przyjaciółka kiedyś do mnie przychodziła, moja mama uważa że ona jest miła i wgl a jak jej powiem jaka naprawde jest to ona mi jej nie da wpuścić do domu ponieważ moja matka to czyścioszek, a ta psiapsiółka moja butów nie sciąga i nie oddaje pieniędzy jak jej pożyczam, i myje się rzadko!!! i się drapie po wlosach i przez to raz prawie mi łzy poleciały że na lekcji cos mnie BŁE ;( i nie wiem co z tym zrobić?  Niby mamy się rozejsć do innych szkół ale raz powiedziała innym że idzie do szkoły tam gdzie ja!!!!!!;/
          Na dziś to tyle....


                                                                                                            Pozdrawiam Lola
                                                                                                                         

wtorek, 17 lipca 2012

Wróciłam!!! :D

   Witam was i przepraszam wszystkich za to że byłam tak długo nieobecna na blogu, ale byłam parę dni dłużej u koleżanki, a później miałam niestety brak internetu.  
 Na początku dzisiejszego postu napiszę w skrócie jak było u koleżanki, pierwszego dnia byłyśmy 3 godziny w parku i siedziałyśmy na mostku ja jej podawałam numery moich kolegów a ona mi swoich i dzwoniłyśmy do nich wygłupiając się, jednemu powiedziałam ,,Witam tu radio Maryja czy chciał by pan wymienić się modlitwami dla biednych dzieci? ,, a on ,, pewnie niech pani zacznie   i pierdoły mu zaczęłyśmy nawijać , kolejnym dzwoniliśmy i krzyczeliśmy do telefonu ,,ah ah mocniej mocniej ,, hhehehe myślałyśmy że nikogo w parku nie ma a okazało się że babka z dziećmi za mostkiem siedziała i dziwnie się patrzała,  wtedy poszłyśmy do sklepy po różne ,,energy drinki,, wypiłyśmy tego strasznie dużo i nie wiem co się stało że w nocy nam zaczęło odwalać hehehe. Kolejnego dnia po nieprzespanej nocy spałyśmy do wieczora, o 20.00 poszłyśmy do koleżanki która woziła nas motocyklem. I tak co dzień się wygłupiałyśmy się, zwierzałyśmy się sobie, odwiedzałyśmy znajomych, malowałyśmy się itd...
   W ostatnim tygodniu nie robiłam właściwie nic, patrzałam dniami na filmy i wgl. 
Wczoraj miałam problem kupiłam sobie rano paczkę różowych gum do żucia było ich tam okolo czternaście, na tyle opakowania pisało że po spożyciu nadmiernej ilości grozi przeczyszczenie organizmu, a ja to przeczytałam gdy wyżułam je wszystkie, wcześniej też tak dużo żułam ale nic mi nie było teraz dopiero tak się zaczęło.Dostałam biegunki bolał  mnie brzuch i żołądek nie umiałam wytrzymać z bólu, aż zasnęłam o 17.00 a obudziłam się o 22.00 spać mi się już nie chciało więc do rana siedziałam na necie i oglądałam ,,Plotkare,, całą noc brzuch mnie bolał ale już jest ok.
   Jeśli chodzi o podział majątku to wygrałyśmy tylko trzeba czekać do piątku aż wyrok się uprawomocni, czyli będzie nie do zmienienia, mam nadzieje że mój tata się nie odwoła, bo i tak to świnia z niego. Ale mam nadzieję że będzie dobrze, do piątku przetrzymam i moja mama kupi dom :D.

     Ps: W ostatnim poscie w komentarzach pojawiło się pytanie o stronę z tymi torebkami: 
                                                                                                         Pozdrawiam Lola

środa, 4 lipca 2012

hehe


 Dziś w sądzie na podziale majątku, podobno sędzia powiedział mojej mamie, że w piątek adwokat jej zadzwoni i powie jaki jest wyrok, przenieśli na piątek ponieważ mieli dużo spraw na głowie.
   Niespodziewanie, moja stara dobra przyjaciółka z miasta w którym kiedyś mieszkałam, zanim moja mama się rozwiodła.Napisała mi na fecebooku, że zaprasza mnie na parę dni do siebie na noc. Ja się oczywiście się zgodziłam i bardzo się ucieszyłam. Jutro wieczorem moja mama mnie tam zawozi i mam nadzieję, że mi się będzie podobało. Niestety nie będę mogła pisać postów do soboty,  więc nie pomyślcie, że opuściłam blog.


   U mnie w mieście nie podobają mi się torebki i nie umiem znaleźć więc jak przyjadę od koleżanki to zamówię sobie na internecie narazie jedną z tych torebek na górze, którą mi polecacie?Narazie będę miała jedną, ale w sierpniu jak dostane pieniądze na urodziny to kupię sobię  pozostałe dwie.To którą wybrać?
   hm... moja mama miała mi przeprać trochę ciuchów, które chcę jutro zabrać ze sobą do koleżanki, ale poszła do pracy, a rano będzie spała, więc muszę sobie rano sama wyprać niestety...
   Wieczorem sprawdziłam swój zegar śmierci i okazało się że umrę za około 54 lata, a moje zwłoki są warte 36tysięcy i 116 zł  , no a ja ...że co?  tak mało? przecież pewnie, jeśli by taka Miley Cyrus zginęła to nawet jej kawał skóry wycenili by za kilkanaście miliardów ;/ dziwne, co nie?
    Dziwna jest też moja mama... dziś w sądzie podobno, przydzielili jej nowego młodego adwokata, ponieważ poprzedni ma urlop czy coś tam... i moja mama  zaczęła mi dziś nawijać jaki ten nowy przystojny i ma ciemne włosy.... hehe  
        Teraz pewnie wejdę na różne vlogi i posiedzę na fejsie, potem pójdę spać. Więc kończę.

                                                                                                         Pozdrawiam lola

wtorek, 3 lipca 2012

Jak ja kocham burzę!!!


  Rano wstałam przed 12.00, nic mi się nie chciało więc siedziałam na necie oglądając inne blogi, zaczęłam oglądać różne vlogi dzięki pewnej bloggerce strasznie spodobał mi się jej blog więc polecam: http://szejkujemy.blogspot.com/. Oglądałam także serial na zalukaj ,,Plotkara,,. Gdy nastąpił już wieczór, zrobiło się ciemno, była burza, brakło prądu i padał deszcz, miałyśmy z siostrą w domu tylko trzy świeczki, postanowiłyśmy iść do Biedronki po więcej, wzięłam niestety mojego Yoreczka. Na rynku moja siostra zostawiła mnie i Zuzie w deszczu i oczywiście poleciała do koleżaneczek, zrobiło mi się wtedy smutno, Zuzia cała drżała z zimna, stałyśmy pod mostem, przyszła do mnie moja siostra i powiedziała ze mam iść do domu a ona pójdzie sobie z koleżankami pochodzić, na szczęście lubię biegać bo nie wiem co bym zrobiła, na całej ulicy wszędzie lampy powyłączali i nie było prądu...dobiegłam cała mokra, zmęczona i gardło mnie bolało.     Teraz na szczęście jest prąd bo nie wiem co bym zrobiła, a jestem uzależniona od netu. Jakiś czas temu dokończyła czytać książke pt. ,,Piękni i Martwi,, bardzo polecam, czytając ta książkę wszystko przeżywałam
Niesamowita love story o niebezpiecznym uczuciu, za które można zapłacić życiem...  Nie czują nic poza jednym: potrzebą odnalezienia własnej duszy… Są piękniejsi, doskonalsi, silniejsi. Nie muszą spać, jeść ani pić. Muszą tylko jedno: odnaleźć własną duszę. Wtedy wrócą do życia. Ale za straszliwą cenę… Po tajemniczej śmierci rodziców siedemnastoletnia Renee zostaje wysłana do szkoły na drugim końcu Ameryki. W Akademii Gottfrieda wykłada się filozofię, historię zapomnianych cywilizacji i łacinę – martwy język. W łacinie najlepszy jest zagadkowy i piękny Dante. Od pierwszej chwili Renee wie, że są sobie przeznaczeni. Czemu więc Dante boi się ją pocałować? Akademia Gottfrieda ma też inne tajemnice. Powoli Renee odkrywa mroczną historię szkoły i z przerażającą jasnością uświadamia sobie najstraszliwszą prawdę: jej ukochany może się stać jej zabójcą... Drugej części jeszcze nie czytałam lecz zamierzam przeczytać w te wakacje, dzis bedę czytała w nocy ,,Akademię wiecznej nocy,, też cudna książka.
    Dziś postanowiłam sobię, że będę się odchudzała ważę 59kg a chciałabym ważyć okolo 53kg. Bedę częściej biegała, jadła owoce, i nisko koloryczne jedzenia :D Jutro moja mama ma sąd ma być wyrok o podział majątku, boję się,ale musi byc dobrze, bardzo to przeżywamy...Trzymajcie Kciuki... Jak narazie cieszę się nocą i burzą, zapewne pójde późno spać, posiedze na necie i poczytam książki. Pozdrawiam Lola

poniedziałek, 2 lipca 2012

Zły dzień...

Początek dnia nudny i niezbyt ciekawy, rano wstałam ze strasznym bólem pleców, całe są czerwone i spalone, ponieważ wczoraj nad wodą około godziny siedziałam bawiąc się piaskiem z nudów odwrócona do słońca plecami, hehe jestem tak głupia że bezmyślnie krzywo siedziałam bo bawiłam się tym głupim piaskiem i mam jedną nogę opaloną, i plecy z ramionami tak popalone że jak się rano przebierałam to aż prawie z bólu beczałam, nie potrafię teraz normalnie leżeć i się ruszać, strasznie boli ;( W środę moja mama ma sprawę o podział majątku i ma być już wyrok, strasznie się boję,ale muszę jakoś to przeżyć i być dobrej myśli... I jeszcze dołująca sprawa nad którą dziś zaczęłam myśleć, otóż jeszcze w roku szkolnym, ze wszystkich przedmiotów szło mi nawet nawet, dopóki trafiłam do szpitala na długi czas, miałam strasznie dużo zaległych; kartkówek i sprawdzianów z matematyki, musiałam to wszystko nadrobić, niezbyt dobrze szło mi te pisanie tego wszytko na dodatkowych zajęciach z maty zwłaszcza że nie rozumiałam zbyt tego, a było za mało czasu by ktoś mógłby mi pomóc, moja mama wierzyła we mnie i nawet nie dopuszczała myśli, że coś pójdzie nie tak z tego przedmiotu. Byłam wtedy załamana zwłaszcza dzięki wsparciu koleżanek, których nie mogę nazwać przyjaciółkami, jedna którą bardziej zawsze lubiłam (wybaczyłam jej kiedyś dużo kłamstw itd...) wiedziała, że jeśli nie będę się uczyła to mogę nie zdążyć z matematyką, wiedząc o tym wyciągała mnie, żebym zrobiła sobie tatuaża henną, nawet mnie nie wspierała, inna znów bardziej fauszywa, która wogóle się nic nie uczy ale nic do niej nigdy nie miałam powiedziała mi, że na moim miejscu by się bardziej poddała bo raczej tego niby miałam nie zdążyć zaliczyć. A starzy znajomi którzy przyjaźnili się ze mną jak mieszkałam jeszcze z tatą , napisali mi na Facebooku, że to jest nie możliwe żebym tego nie zaliczyła, wierzyli we mnie przez cały czas i Ci teraźniejsi pogłębiali mnie w doła z dnia na dzień ;/ . Na szczęście to pozaliczałam i udało mi się wyjść z tej klasy ze średnią 3.9 , z mojej winy bo też nie chciało mi się uczyć w roku szkolnym z innych przedmiotów, ale jednak wezmę sie w przyszłym roku w garść , a ostatniego dnia w szkole wygarłam tym paru osobom, co o tym myślę i mam ich głęboko... ;) Pozdrawiam Lola

niedziela, 1 lipca 2012

Jak ja kocham lato!!!

Dopiero początek wakacji, a już z mamą byłam nad wodą, zazwyczaj jeździliśmy tam gdzie strasznie dużo ludzi się opalało i pływało, lecz teraz znalazłyśmy stawy, nie ma tam za duzo ludzi więc jest ok,idzie znaleźć miejsce można popływać , można jeździc rowerkiem wodnym i oczywiście się opalać!!! :D Teraz jestem tak poparzona że całe plecy mnie bolą... Jadąc do domu rozmawiałam z mama jaki dom kupi po podziale majątku, mamy wyczatowany nowy dom, strasznie się nam podoba , mam nadzieję ze w środę mojej mamie pójdzie dobrze na podziale majątku i starczy nam pieniędzy. Jak przyjechałyśmy to tak mi się nudziło...że wybrałam się z mamą i psem na lody. Gdy stałyśmy w kolejce by kupić Włoskie lody, to widziałam tam ładnie ubranego i z śliczną twarzą chłopaka...strasznie mi się spodobał, patrzał na moje fioletowe pasemka :D mój kochany yoreczek podszedł do niego, chciał pogłaskać, ale się zawstydził, bo podeszła jego mama po lody i jeszcze był z rodziną, trochę głupio mi się zrobiło heh. Teraz myślę o nim,a wogóle nigdy go nie widziałam na rynku i nie wiem czy go jeszcze spotkam... W te wakacje raczej nie wyjeżdżam daleko , w przyszłym roku prawdopodobnie pojadę nad morze, i w Góry.Kończę jutro nowa notka. Pozdrawiam Lola

sobota, 30 czerwca 2012

Nudyyy...

    Wstałam dziś przed 11.00  byłam strasznie zła, ponieważ jak moja mama wczoraj wróciła z pracy to obiecała że mnie rano obudzi, zanim pojedzie znów do pracy, miała mi kupić picie a teraz nawet nic do jedzenia nie mam ;/ Poszłam spać około 2.00 więc nie dziwie się ze sama nie wstałam ... Jest mi bardzo przykro, ponieważ mam tatę alkoholika i moja mama musiała się z nim rozwieść teraz czekamy na podział majątku i z pieniędzy kupimy dom, teraz mieszkam u dziadka, jest nas 8 w domu: babcia , dziadek , wujek , wujek , ja , dwie siostry i mama , no i jeszcze mój pies ;) czyli właściwie to 9. Za tydzień jest sprawa w sądzie więc powinien już być wyrok... Mam nadzieję że mój tata pójdzie kiedyś siedzieć jeszcze za oskarżenie za to co zrobił mi i mojej rodzinie , jest prawdziwym Gnojem .U mnie w domu jest pokoi 6 wujkowie maja swoje pokoje, babcia ma osobny pokój dziadek tez osobno jeden pokój na dole w domu jest pusty bo oczywiście dziadek tak sobie zażyczył. A w jednym ja siostry , mama i pies.... więc dlatego tak pragniemy szybkiego podziału majątku.            Płakać mi się czasami chce bo siostrę mam głupia która ciągle bierze moje nowe trampki które są dla mnie ważne , dla mnie MOJA rzecz  to tak jak by dla niej firmowy ciuch i na to wynika że musiałabym nawet przed nią chować wszystko na klucz. A dziadek ?Dziadek wziął wczoraj mój rower schował  w garażu tam gdzie jego rzeczy są i wiedział ze tam mu nie wejdę więc tam go dał , a chciałam jechać do sklepu to nie miałam czym ;(((   .  
      Wczoraj kupiłam sobię szamponetkę koloru ,,Głęboki Burgund,, rok temu zrobiałam sobię pasemka farbą blond i jak wczoraj robiłam tą szamponetką to mi fiolet wyszedł tylko na tym starym blondzie heheh mam teraz nie blond a ciemne fioletowe pasemka hehe , byłam tak normalnie na mieście i jeden koło Mc-burgera ,,Oooooo jakie włosy?!! ,, ja się tym wogóle nie przejmuję , moje włosy moja sprawa. I całe miasto się tak na mnie gapiło jak by nigdy nie widzieli koloru fioletowego ;)
       Narazie tyle , później może jeszcze coś napiszę czytajcie ,,Pamiętnik Zakręconej Nastolatki,,

piątek, 29 czerwca 2012

O mnie

      Hej wszystkim!!!
Może na początek kilka informacji o mnie:
Imię:Lola
Nazwisko: po tacie
data urodzenia: 14.08.1997r.
Hobby:jazda konna, gra na gitarze, spacery z psem, jazda na rowerze, bieganie,piłka nożna itd...
      Kocham słuchać muzykę, nie wierzę w prawdziwą przyjaźń dlaczego? ponieważ jeśli się ma przyjaciela to na pewno przynajmniej raz w życiu jest taki moment kiedy nienawidzisz za coś przyjaciół, lub nie możesz być chwilowo sobą <kto przestaje być przyjacielem, nigdy nim nie był>.    Otóż jeżeli chodzi o miłość? W miłość wierze, ponieważ jak już osoba się w kimś zakocha to już nic nie potrafi zrobić, przed uczuciem do kogoś nie do się uciec.
      Czego nienawidzę? Nienawidzę gdy dajesz przyjaciółce/przyjacielowi prezent urodzinowy a ten nawet nie powie ,,dziękuję,, , czuję się okropnie , gdy się staram a komuś jeszcze cos nie pasuje ;/ .   Nie wierzę także, że ludzie potrafią się wraz zmienić, moim zdaniem to jest nie prawda, ponieważ nawet jak  ktoś się zmienić to jeszcze jakiś czas ma inne myśli w duchu niż się nam wydaje.
A teraz może coś o mojej zwariowanej rodzince:
mama: jest ok.
tata: nie posiadam
rodzeństwo: yyy... tak ;/ niestety posiadam dwie siostry jedna lalunia , a druga młodsza to diabeł , strasznie się innych wstydzi ale mnie bije ;) i wiem ze mnie nie lubi ;p
wujek: brat mojej mamy , ciągle o UFO , OOBE , i tam różne paranormalne rzeczy ;p czasami mnie to wciągnie to mamy wspólny język , a tak to się lubimy a udajemy że tak nie jest , ma on 27 lat... pokazujemy sobie język , i  oczywiście trzeci palec ;p        
babcia: jest dziwna , i ciągle dłubie w nosie ;////////
dziadek : zbok , patrzy dziewczynom pod spódniczki
zwierzątko: mam Yoreczka Zuzie Kocham JĄ!!!
innych członków rodziny nie wymieniam ponieważ są dla mnie mało ważni ;p <mało kontaktu>

       Jak na razie to chyba tyle, niedługo zacznę pisać tu jakby ,,pamiętnik,, ponieważ w zeszycie piszę, ale boję się ze mi siostra znajdzie i przeczyta , a tu jakby bardziej wszystko bezpieczne. Mam nadzieję że będziecie czytać , oraz proszę o reklamowanie się tych którzy piszą opowiadania o wampirach .